Dziennik podróży #4 – Paranal

Cerro Paranal – to tutaj mieści się kompleks Europejskiego Obserwatorium Południowego z ich ogromnym, poczwórnym teleskopem VLT (Very Large Telescope).

 

  1. Cztery teleskopy VLT mogę pracować osobno, lub razem. Gdy są połączone działają jak jeden ogromny teleskop, ale do złożenia obrazów z ich luster potrzeba użyć procesu zwanego interferometrią. Jest to system opóźniający wiązkę światła o dokładnie wyliczone nano-sekundy, tak by obraz z czterech teleskopów nakładał się w odpowiedni sposób. Proces ten jest potrzebny ze względu na różnicę w czasie dotarcia światła do zwierciadeł teleskopów
  2. Każde z luster VLT to obecnie największe lustra złożone z jednego kawałka szkła na świecie. Każdy z nich ma średnicę 8.2 m. Raz na dwa lata lustro jest demontowane, poddawane procesowi czyszczenia i ponownego aluminozowania. Jest to niezwykle trudne i delikatne przedsięwzięcie. Stacja konserwacji luster znajduje się na terenie ESO.
  3. Oprócz tego są cztery mniejsze teleskopy, które pieszczotliwie zwane są R2D2 (co jest dużo bardziej kreatywne, niż ich oryginalna generyczna nazwa – AT: Auxiliary Telescope). Teleskopy te umieszczone są na szynach i mogą się przemieszczać.
  4. Kręcono tu film o Jamesie Bondzie (Quantum of Solace)

Jako członkowie ESO, obserwatorzy Projektu Araucaria raz w tygodniu przyjeżdżają tu z obowiązku, ale też by nacieszyć się licznymi udogodnieniami stworzonymi, by zapewnić komfort, w tym odludnym i niegościnnym miejscu. Jest stołówka, siłownia, pralnia, stacja benzynowa…

Jako, że zwiedzałem Paranal nie tylko jako turysta, ale także jako kompozytor pod przykrywką astronoma (astronomiczną przykrywką?) mogłem, tak jak oni, wykąpać się w basenie. Na pustynii. Na wysokości 3000 m. npm. Pod palmami. How cool is that?!

2024 © Przemysław Scheller