W jednym z poprzednich wpisów wspomniałem o nietypowym podejściu do nagrywania.
Dziś trochę bardziej szczegółowo o jednym z elementów mojego zestawu kreatywnego – ambisonicznym mikrofonie Zylia.

Moja przygoda z Zylią trwa już parę dobrych lat – niejednokrotnie używałem go do swoich projektów. Najczęściej do rejestracji soundscape’ów (pejzaży dźwiękowych), dzięki absolutnie bezkonkurencyjnej zdolności do uchwycenia trójwymiarowej przestrzeni akustycznej.
Kulka, którą widzicie na zdjęciu, zawiera w sobie 19 mikrofonów skierowanych w każdą możliwą stronę rejestrując wszystkie dźwięki wokół, co następnie zapisywane jest w tzw. formacie ambisonicznym. Zylia jako jedyna na rynku oferuje taką rozdzielczość – tzw. 3 rząd ambisonicznego nagrania.
Jest mi niezmiernie miło, że Zylia zgodziła się na partnerstwo w tworzeniu tego projektu i pozwoliła mi przetestować prototyp ich flagowego produktu: ZM-2. Moje wrażenia są bardzo pozytywne: w kuli zmieniono kapsuły, które zdecydowanie poprawiły stosunek sygnału do szumu (przy złożeniu 19 mikrofonów ma to istotne znaczenie), a także dodano możliwość nagrywania w 32-bitowej głębi. Wiem, że szykuje się też podwyższenie sample rate do 96 kHz, co sprawi, że nowa wersja będzie spełniała wymogi stawiane współczesnej profesjonalnej sztuce rejestracji.
Naprawdę cieszę się, że w Polsce tworzy się tak innowacyjne urządzenie. Z czystym sumieniem – polecam!