Nie da się ukryć, że równie ekscytująca jak projekt jest sama podróż do Chile. W moim dzienniku będę dzielić się z Wami przeżyciami z wyprawy.
Pierwszy przystanek – Antofagasta.
Po 39 godzinach podróży. Najpierw lot Kraków–Paryż, 7h czekania, Paryż–Santiago (14h30 lotu!), 7h czekania, Santiago–Antofagasta, przesiadka na samochód, hotel.
Pierwsze wrażenia? Wylądowałem na Marsie.


Antofagasta jest miastem portowym około 1300 km na północ od stolicy – Santiago. Z jednej strony ma Ocean Spokojny, z drugiej – najsuchsze miejsce na Ziemi – Pustynię Atacama.


Póki co jestem w stanie powiedzieć o jedzeniu tyle, że:



Póki co Antofagasta to tylko krótki postój na odbudowanie sił. Już za chwilę czas wsiąść do terenówki i udać się wgłąb pustynii, na prawie 3000 metrów nad poziom morza – do głównego celu mojej podróży – Obserwatorium Cerro Murphy.