Bo ktoś doszedł do wniosku, że muzyka ma siłę, by przekazywać znaczenie i emocje towarzyszące badaniom podstawowym.
Naukowcy astrofizycznego projektu Araucaria poprosili mnie, żebym ubrał w dźwięki to, czym zajmują się w głębi Pustyni Atacama.
A oni obserwują i mierzą.
Zamieniają punkty świetlne na czarnej kartce w trójwymiarowy wszechświat, posługując się wielkościami niemożliwymi do wyobrażenia; odległościami tak wielkimi, że są tożsame z czasem.
Lecę do Polskiego Obserwatorium Cerro Murphy na Atacamie w Chile, by wraz z nimi posłuchać opowieści z gwiazd.